Oszustwo prokurenta

Stan faktyczny

Oskarżonemu zarzucono, że popełnił oszustwo. Miało ono polegać na tym, że oskarżony, działając z z góry powziętym zamiarze, zawarł umowy o świadczenie usług telekomunikacyjnych, otrzymując przy tym telefony komórkowe i laptop, a następnie nie zapłacił ani nie miał zamiaru zapłacić za korzystanie z usług telekomunikacyjnych, jak również nie zwrócił otrzymanych telefonów i laptopaa.

Oskarżony, jako prokurent spółki z o.o., zawarł cztery umowy z firmą telekomunikacyjną. Wniosek składany przez oskarżonego był weryfikowany w Warszawie. Dopiero po tej akceptacji mogły zostać zawarte umowy. Centrala w Warszawie pozytywnie zaopiniowała dokumenty przedłożone przez oskarżonego. Spółka w tym okresie posiadała płynność finansową i wypłacała regularnie wynagrodzenie. Kilka tygodni po zawarciu umów spółka otrzymała pierwszy rachunek telefoniczny. Nie zapłaciła go, gdyż zakwestionowała jego wysokość oraz utrudnienia korzystania z internetu. Oskarżony przy zawieraniu umowy przedstawił niezbędne dokumenty, w tym aktualny odpis z rejestru przedsiębiorców, zaświadczenie o nadaniu numeru REGON i NIP. Decyzja o niepłaceniu za korzystanie z usług telekomunikacyjnych podjęta została przez prezesa zarządu.

Charakter prawny prokury

Prokura jest swoistym pełnomocnictwem, które obejmuje umocowanie do czynności sądowych i pozasądowych, jakie są związane z prowadzeniem przedsiębiorstwa. Prokurent działa w imieniu i ze skutkami dla reprezentowanego, swoim zachowaniem może wywołać skutki prawne bezpośrednio w sferze reprezentowanego. Jedynie w pewnych wyjątkowych sytuacjach prokurenta dotyczyć mogą przepisy kodeksu karnego, w szczególności rozdziałów: Przestępstwa przeciwko prawom osób wykonujących pracę zarobkową i Przestępstwa przeciwko obrotowi gospodarczemu. Są to jednak sytuacje, w których prokurent musi ponosić winę danego działania.

Rozstrzygnięcie

Wykazanie, iż prokurent popełnił oszustwo, wymaga udowodnienia, że obejmował on swoją świadomością i zamiarem bezpośrednim (kierunkowym) nie tylko to, że wprowadza w błąd inną osobę (względnie wyzyskuje błąd), ale także i to, że doprowadza ją w ten sposób do niekorzystnego rozporządzenia mieniem i jednocześnie chce wypełnienia tych znamion. Zdaniem Sądu nie było żadnych przesłanek, by przyjąć, że oskarżony i reprezentowana przez niego spółka w momencie zawierania umów, nie mieli zamiaru zapłacić za wystawione po kilku tygodniach faktury. Tym bardziej, że spółka była w dobrej kondycji finansowej, a niezapłacenie za wystawione faktury wynikało z reklamacji naliczenia wartości faktur. Twierdzenie w tym zakresie zawarcie w akcie oskarżenia było całkowicie gołosłowne i nie znalazło potwierdzenia w zgromadzonym materiale dowodowym.

Sąd wskazał również, że akt oskarżenia nie znajdował oparcia w zgromadzonym materiale od samego początku. Ustalenia dokonane przez prokuratora w czasie postępowania przygotowawczego nie zmieniły się w czasie postępowania sądowego. Zostały de facto potwierdzone. Sąd jedynie ocenił je inaczej niż prokurator.

Dodaj komentarz